Hiszpański
Hiszpański
„Przygody Sherlocka Holmesa” (w języku hiszpańskim: „As Aventuras de Sherlock Holmes”, oryg. Adventures of Sherlock Holmes) autorstwa Arthur Conan Doyle – to pełna, wciągająca historia dostosowana specjalnie do poziomu B1 (średniozaawansowany). Nie musisz znać każdego słowa. 95% tekstu rozumiesz od razu, a każde nowe słowo jest wyjaśnione na marginesie. Po prostu czytasz – i uczysz się naturalnie.
Nasze książki opierają się na Metodzie Pentecost – jedynym podejściu opartym w 100% na badaniach naukowych dotyczących nauki języków. Efekt? Uczysz się szybciej, zapamiętujesz więcej i faktycznie czerpiesz przyjemność z nauki.
Słownictwo w tej książce zostało dobrane na podstawie analizy 2 miliardów słów z autentycznych tekstów, precyzyjnie dopasowane do poziomu B1. Uczysz się dokładnie tych słów, które są najbardziej przydatne na co dzień.
Ta książka jest na poziomie B1. Nie wiesz, który poziom wybrać? Rozwiąż 3-minutowy test poziomujący na naszej stronie – od razu pokażemy Ci, która książka jest dla Ciebie.
Po pierwszych rozdziałach miałam taki moment: OKEJ, JA TO ROZUMIEM. I to jest najlepsze uczucie w nauce języka, serio
Ja byłam sceptyczna, ale teraz mówię: NO DOBRA, TO DZIAŁA. Najlepsze jest to, że to jest przyjemne, a nie męczące
Wyjechałam do Barcelony na pierwszą pracę po studiach i bałam się, że „znam hiszpański”, ale nie ogarnę życia. Z tymi książkami weszłam w codzienne zwroty dużo szybciej: zakupy, urząd, wynajem mieszkania. Słowniczki przy rozdziałach są mega praktyczne, a ćwiczenia utrwaliły mi frazy, które potem realnie padają na ulicy.
Mam 19 lat i poleciałam do Argentyny na rok gap year. Na początku rozumiałam niby dużo, ale mówiłam jak robot. Dzięki temu, że w książkach jest dużo fraz i kolokacji, zaczęłam mówić bardziej naturalnie i szybciej złapałam rytm języka.
Mam 42 lata, przeprowadzka do Madrytu za rodziną, zero czasu na kursy. Te rozdziały i fiszki dało się robić po 15–20 minut wieczorem i po miesiącu już nie stresowałem się rozmową z lekarzem czy w banku. Największy plus: język w kontekście, a nie listy słówek.